Przepis pochodzi z "Moich Wypiekow", a jakze :) tam zawsze cos sie znajdzie. Pierniczki, o przepraszam Piernianki sa pyszne i miekkie juz po kilku dniach. Do zabawy z dekorowaniem polecam tez przepis na lukier bialkowy rowniez od Doroty.
Nasze choinkowe pierniczki niestety zostaly lekko okaleczone, badz nadgryzone, kto wie????? : )
Czekoladowe pierniczki:
- 3 i 1/3 szklanki mąki pszennej
- 1/2 szklanki kakao
- 3/4 szklanki cukru pudru
- 3/4 łyżeczki sody oczyszczonej
- 2,5 łyżki przyprawy korzennej do piernika (najlepiej domowej)
- szczypta soli
- skórka otarta z 1 pomarańczy
- 180 g masła
- 1 jajko
- 3/4 szklanki płynnego miodu
- 55 g gorzkiej czekolady, połamanej
Mąkę pszenną, kakao, cukier puder, sodę, przyprawę korzenną i sól - mieszamy.
W garnuszku umieszczamy masło, miod, czekoladę. Podgrzewamy, mieszając, do rozpuszczenia i połączenia składników. Odkladamy do przestudzenia.
Do suchych, przesianych składników wbijamy jajko, dodajemy rozpuszczoną, lekko ciepłą mieszankę, skórkę z pomarańczy i dobrze mieszamy. Powstałą masę (może być na tym etapie klejąca) przekladamy do naczynia, zawijamy szczelnie folią spożywczą i odkladamy do lodówki na 1 - 2 godziny (moja lezakowala przez cala noc). Pobyt w lodówce powinien sprawić że masa stężeje i nie będzie się kleiła.
Po schłodzeniu ciasto partiami wyjmujemy z lodówki i wałkujemy na grubość około 3 mm lub grubsze. Wykrawamy dowolne kształty.
Pieczemy w temperaturze 180ºC przez 10 - 12 minut (grubsze odrobinę dłużej). Studzimy na kratce.
Wystudzone pierniczki dekorujemy.
Dekorowania sprawilo nam wieeela frajde :)
Lukier bialkowy:
- 1 białko
- 1 szklanka cukru pudru
Białko ucieramy z cukrem pudrem np. drewnianą pałką lub łyżką. Nie powinno być najmniejszych grudek w lukrze. Prawdopodobnie trzeba będzie dodać więcej cukru pudru (kilka łyżek - do pół szklanki) co zależy od rozmiarów jajka. Lukier powinien być bardzo gęsty. Gęsty na tyle, że będzie się dało z niego zrobić wzorek. Niektórzy używają do tego strzykawek, rękawów cukierniczych, woreczków z odciętym rogiem - musicie wyczuć, jak Wam będzie łatwiej. Ja urzylam wykalaczek . Lukier zastyga niemal od razu.
Lukier można zabarwiać barwnikami spożywczymi - wtedy trzeba dodać więcej cukru pudru, bo lukier się rozwodni. Niewykorzystany, dobrze się przechowuje przez noc w temperaturze pokojowej, ale koniecznie w woreczku. Jeśli zastygnie zbyt mocno, wystarczy dodać odrobinę wody.
Można zrobić również lukier z cukru pudru i wody, jednak ten z białka jest trwalszy i lepiej się przechowuje. (zrodlo: Moje Wypieki)
Smacznego!!!



